Blog

15 grudnia 2014 r., autor: Adriana

Jak sprawić, by nogi wyglądały szczuplej?

Pewnie jak większość kobiet (ze mną włącznie) twierdzisz, że Twoim nogom daleko od ideału…

Co tu zrobić by wyglądały lepiej – z pewnością najlepszy skutek odniosą ciężkie długotrwale ćwiczenia. Ale jak sprawić by Twoje nogi wyglądały najlepiej na „już”? Oto kilka naprawdę praktycznych i fajnych rad:

1. Nogi gładkie i opalone
Opalenizna to najszybciej działający środek wyszczuplający! Oczywiście nie można przesadzać i wszystko powinno wyglądać naturalnie! Pamiętajcie też o  skutkach korzystania z solarium i zbyt długiego opalania się pod naturalnym słońcem. Dlatego warto stosować krem samoopalający, który pozwoli na uzyskanie idealnego odcienia skóry. Trzeba pamiętać jednak o sposobie stosowania tego specyfiku! ZAWSZE - zanim nałożysz kosmetyk, wygładź skórę i zadbaj o jej nawilżanie! Gdy rozsmarujesz samoopalacz na przesuszonym naskórku zadziała on nierównomiernie i zostawi brązowe plamy. Aby wygładzić skórę - wymasuj nogi gruboziarnistym peelingiem. Warto spłukując kosmetyk, zastosować naprzemienny ciepły i zimny prysznic – to genialny sposób na poprawę ukrwienia  i zmniejszenie opuchnięcia, zwłaszcza podudzi. Po tym zabiegu wklep lekki balsam nawilżający, a dopiero wtedy nałóż krem samoopalający. Najlepszym sposobem jest zastosowanie balsamu stopniowo koloryzującego. W ten sposób opalenizna będzie wzmacniała się z każdym dniem i uniknie się w ten sposób zacieków i plam.

2. Gdy tylko to możliwe - unoś nogi w górę!
W ten sposób unikniesz puchnięcia, a Twoje nogi będę smuklejsze. Na obwód nóg ma wpływ nie tylko ich umięśnienie i nagromadzenie tłuszczyku, ale też, a niekiedy przede wszystkim opuchlizna. Zjawisko to ma miejsce, gdy organizm zatrzymuje nadmiar wody w komórkach. Co zrobić, by to zjawisko nie zachodziło? Najważniejsze jest ograniczenie używania soli oraz zwiększenie spożywania niegazowanej wody mineralnej. Kolejnym ważnym sposobem jest jak najczęstsze wypoczywanie z nogami uniesionymi do góry. Bardzo przydatny jest także specjalny wałek do podkładania w nocy pod stopy, zwłaszcza dla osób, których praca wymaga długiego stania lub siedzenia. Gdy chcesz uzyskać szybki efekt niwelujący opuchliznę wykonaj błyskawiczny masaż drenujący: ugniataj i masuj nogi w kierunku od kostek w górę. Spędź też kilka minut z bardzo wysoko uniesionymi nogami. Różnica będzie zauważalna od razu!

3. Szybki makijaż dla nóg!
Może dla niektórych wyda się to dziwne, ale makijaż można wykonywać także na nogach! Zwłaszcza stosuj go latem, bo wtedy właśnie pokazujesz nogi w całej okazałości! To słynny trik modelek. Stwórz magiczną miksturę - wymieszaj odrobinę balsamu z rozświetlającymi drobinkami z płynnym podkładem do twarzy. Gdy masę równomiernie rozłożysz na nogach będą one perfekcyjnie gładkie i zamaskujesz wszystkie niedoskonałości (jak np. pękające naczynka). Aby zwiększyć efekt możesz dodatkowo dosłownie musnąć pudrem brązującym zewnętrzne boki łydek i ud. Wtedy na pewno twoje nogi będą wyglądały rewelacyjnie!

4. Bądź nierozłączna z obcasami!
Tak to one – obcasy – dodają wzrostu, odejmują kilogramów i zmuszają do seksownego kołysania biodrami. Nic dodać nic ująć! Buty na wysokich obcasach sprawią, że twoje nogi będą wyglądały znacznie szczuplej i zgrabniej, pięknego kształtu nabiorą też mięśnie łydek. Obcasy nie w każdych butach działają tak samo – należy zwrócić uwagę na botki za kostkę oraz kozaki do połowy łydki. Nawet, jeśli są na wysokim obcasie, to bezlitośnie skracają i pogrubiają nogi. Latem polecam buty o naturalnym odcieniu zbliżonym do koloru skóry.

5. Piękne stopy
Zawsze, gdy planujesz włożyć buty z odkrytymi palcami, zadbaj o perfekcyjny pedicure. W ten sposób odwrócisz uwagę od drobnych niedoskonałości nóg. Przed wyjściem zlikwiduj zrogowaciały naskórek, a następnie wmasuj w stopy nawilżający balsam. Starannie pomaluj paznokcie na modny kolor. Dobrym pomysłem mogą być też fantazyjnie, zdobione buty. Różnego rodzaju łańcuszki, paseczki i błyskotki przyciągną wzrok do tej części ciała, którą będziesz chciała wyeksponować.

6. Oszałamiająca stylizacja
Fantastyczny efekt przynosi odpowiednie dobranie stroju. Znajdź swój styl i dobierz do niego rajstopy! Nie możesz ukrywać się w za dużych sukienkach, ani w zbyt obcisłych ubiorach. Dopasowane dżinsy w połączeniu z butami na obcasach wyszczuplą Cię skuteczniej niż spodnie o szerokich nogawkach! Bądź ostrożna zakładając legginsy – podkreślają najmniejszy nawet mankament figury. Koniecznie pamiętaj o dodatkach! Cudownie działa efektowna i starannie dobrana biżuteria - skupia uwagę i odwraca ją od tego, co chciałabyś ukryć!

 

22 listopada 2014 r., autor: Adriana

Różne nogi, różne rajstopy!

Nogi każdej kobiety zdecydowanie różnią się od siebie. A do każdych nóg pasują inne rajstopy. Sytuacja kształtuje się podobnie jak z kolorem włosów. Blondynki zdecydowanie lepiej wyglądają w jednych stylizacjach niż brunetki i odwrotnie.

Jak więc dobrać odpowiednie rajstopy?

Zacząć trzeba oczywiście od początku, czyli od ocenienia rodzaju/kształtu nóg – stań dłuższą chwilę przed lustrem i przyjrzyj się swoim nogom. Oceń, czy są krótkie, czy długie? Szczupłe, czy masywne, przyjrzyj się swoim łydkom, kolanom, kostkom i stwórz model swoich nóg.

Dla każdego rodzaju mam inne rady. Z szerokiej gamy dostępnych w sklepach wzorów i kolorów rajstop, powinnaś wybrać te, które wyeksponują twoje największe zalety i jednocześnie zatuszują mankamenty. Przeczytaj uważnie:

1. Krótkie i masywne nogi – nie zaleca się stosowania połyskujących i jasnych rajstop oraz tych z poziomymi dużymi wzorami. Również nie należy używać bardzo ozdobnych deseni. Polecam gładkie, matowe i dobrze kryjące rajstopy w ciemnych odcieniach. Koniecznie łącz je z butami na wysokim obcasie! Dzięki takiej kompilacji optycznie odejmiesz sobie nawet 10 kg! Warto pokusić się również o rajstopy w pionowe lub ukośne paski lub te z wyraźnie zaznaczonym z tyłu szwem. Działają one wyszczuplająco i wydłużają nogi, dodatkowo ładnie rzeźbiąc kształty. Jeżeli chcesz uzyskać naprawdę spektakularny efekt, zainwestuj w rajstopy wyszczuplające! Niestety nie są one zbyt wygodne, trudno je założyć, gdyż są bardzo ciasne, ale zaufajcie mi, warto! Otrzymacie idealnie uformowaną pupę i płaskiego brzuch. Czasem trzeba odrobinę pocierpieć.

2. Nogi z masywnymi, umięśnionymi łydkami – najlepiej sprawdzają się czarne, matowe rajstopy z podłużną aplikacją na wysokości kostki - zatuszują one twoje mankamenty. Zapomnij o rajstopach w jasnych kolorach, nigdy nie stosuj poziomych deseni oraz dużych motywów ozdobnych – dodatkowo uwypuklą już i tak szeroką łydkę.

3. Nogi bez seksownego wcięcia w kostce – zastosuj nieregularne lub ażurowe desenie. Dzięki fantazyjnym wzorkom i szlaczkom odciągniesz uwagę od twojego problemu. Nigdy nie stosuj lśniących rajstop oraz tych w jasnych kolorach. Zapomnij także o aplikacjach na wysokości kostki – zdecydowanie ją pogrubią.

4. Nogi zbyt chude – wybieraj rajstopy błyszczące, jasne lub intensywnie kolorowe pończochy. Polecamy też rajstopy wzorzyste – w kratki, kwiaty, poziome pasy oraz geometryczne desenie (np. szachownica). Gdy szukasz czegoś eleganckiego na wieczór radzę zdecydować się na seksowne pończochy z brokatowym motywem albo kabaretki. Aby nie podkreślać nadmiernej szczupłości nóg zapomnij o ciemnych kolorach i pionowych aplikacjach.

 

5 listopada 2014 r., autor: Adriana

Jak odpowiednio dobrać wzorzyste rajstopy?

Dobór wzorzystych rajstop nie jest łatwy. Na rynku mamy setki wzorów, zarówno tych grubszych jak i bardziej przezroczystych.

Odpowiednie dobranie ich do stroju i sylwetki nie jest wcale łatwym zadaniem. Nie zawsze, bowiem to, co podoba nam się z osobna, razem wygląda odpowiednio.

Poczytałam poszperałam i zebrałam w całość kilka podstawowych rad dotyczących rajstop wzorzystych, Oto one:

1. Decydując się na rajstopy z wyraźnym, kolorowym wzorem, zawsze dobieraj do nich gładkie, jednobarwne stroje! Pamiętaj, że rajstopy o zdecydowanym, dominującym (najbardziej rzucającym się w oczy) kolorze są bardzo ważnym elementem całego ubioru i muszą się z nim zgadzać. Nie zakazuje się łącznia wzorów, ale trzeba to rozbić z głową i zmysłem! Połączenie np. róż i pasów, czy kratki może okazać się bardzo złe. Im mniej różnorodnych i wyraźnych elementów do połączenia, tym mniejsze ryzyko, że popełnisz stylistyczny błąd.

2. Gdy Twoje nogi są masywne, a Ty nie grzeszysz wzrostem zapomnij o dużych wzorzystych aplikacjach! One doskonale podkreślą mankamenty Twojej figury, a przecież nie do tego dążysz.

3. Odwrotna sytuacja jest, gdy Twoje nogi są zbyt szczupłe. Zalecamy wtedy wybór dużych geometrycznych wzorów, np. kratka. Warto też stosować rajstopy w jasnych barwach.

4. Gdy cierpisz z powodu umięśnionych i zbyt masywnych łydek zastosuj rajstopy z pojedynczym delikatnym wzorem w okolicach kostki lub ozdobnym paskiem z boku nogi.

5. Gdy chcesz założyć pasiaste rajstopy zwróć uwagę na ich specyficzne cechy: pamiętaj, że poziome pasy pogrubiają, dlatego będą wyglądać dobrze tylko na bardzo szczupłych nogach. Podłużne pasy z kolei wyszczuplają, ale należy je stosować tylko na idealnie prostych nogach, gdyż podkreślają ich kształt, także, gdy są nieco krzywe.
 

21 października 2014 r., autor: Adriana

Jak walczyć z cellulitem? - część 2

Wiemy już czym jest cellulit i jakie są jego przyczyny, poznaliśmy też ćwiczenia fizyczne do walki z nim na udach (bo tam pojawia się najczęściej i najtrudniej się go pozbyć).

Co jeszcze możemy w domowym zaciszu wykonać, aby pożegnać się ze słynna pomarańczową skórką? Oto kilka domowych sposobów na walkę z cellulitem:

1. Stosuj regularnie masaże okolic zaatakowanych cellulitem. Zanim zaczniesz je wykonywać odpowiednio się do nich przygotuj. Najlepiej w tym przypadku zaopatrzyć się w specjalną rękawicę, której koszt jest naprawdę niski i można ją dostać w lepszych drogeriach. Przy jej zakupie zwróć uwagę, by była szorstka – to podstawa dobrego masażu antycellulitowego. Sam masaż wykonuj według następujących zasad:
- wykonuj powtarzające się koliste ruchy
- zacznij od kostek, a następnie kieruj się ku górze, przez podudzia i kolana do ud i pośladków
- możesz wspomóc się specjalnie przeznaczonymi do tego celu kremami i wmasowywać je podczas zabiegu.
Taki masaż przede wszystkim poprawia ukrwienie skóry, przyspiesza obieg limfy oraz oczyszcza tkanki z zalegających w nich toksyn.

2. Pamiętaj o tym, że cellulit nie znosi zimna! Wykorzystaj to w swoich działaniach! Posłuż się np. zimna wodą, najlepiej przy użyciu natrysku – najpierw wykonaj peeling zaatakowanej skóry, a następnie przez dłuższą chwilę działaj intensywnym promieniem wody. Najskuteczniejsze jest naprzemienne, kilkunastosekundowe polewanie wybranego miejsca raz zimną, raz ciepłą wodą. W ten sposób ciepła woda będzie działała rozkurczająco, a zimna obkurczy naczynia krwionośne, które dzięki takiemu działaniu staną się bardziej elastyczne. Uwaga! Zabieg należy powtórzyć nawet  6-7 razy po każdej kąpieli.

3. Nie wolno pić kawy, ale można wykorzystać zbawienne bezpośrednie działanie kofeiny, która działając bezpośrednio rozszerza naczynia krwionośne. Dodatkowo wiadomo,  że bierze ona także udział w rozkładzie komórek tłuszczowych oraz działa ujędrniająco. Wszelkiego rodzaju zabiegi z dodatkiem ziaren kawy mają działanie stymulujące oraz dzięki zawartych w nich polifenolach – działają także antyrodnikowo czyli inaczej rzecz biorąc przeciwstarzeniowo. Dlatego bardzo skuteczną metodą walki z cellulitem jest peeling kawowy, który w bardzo prosty sposób możemy przygotować sami w  domu. Aby zacząć zabieg, należy wymieszać dwie łyżki zmielonej kawy, łyżkę soli oraz trochę oliwy z oliwek i gotowe. Intensywne masowanie ciała przy użyciu tak przygotowanego preparatu powinno szybko przynieść widoczne efekty.

4. Innym naturalnym lekarstwem na cellulit jest guarana. Zabiegi z jej użyciem zalecane są przede wszystkim osobom, których skóra straciła jędrność, z nadmiarem tkanki tłuszczowej, cellulitem i zmianami związanymi z wiekiem. Najbardziej wartościowe w guaranie są nasiona, przede wszystkim dlatego, że co ciekawe zawartość naturalnej kofeiny w nich jest cztery razy większa niż w kawie. Najskuteczniejszym sposobem na walkę z cellulitem jest masaż woreczkami wypełnionymi ziarnami tej niezwykłej rośliny. Aby zwiększyć efekt należy wcześniej je rozgrzać, dzięki czemu skóra będzie bardziej napięta i ujędrniona.

5. Pij dużo wody mineralnej! To najlepszy lek na wiele dolegliwości, również na cellulit. To istny pogromca pomarańczowej skórki, gdyż to właśnie woda wypłukuje z organizmu toksyny.  Z pewnością zobaczyć wspaniałe efekty, jeśli będziesz wypijała co najmniej 2 litry wody dziennie.

 

2 października 2014 r., autor: Adriana

Jak walczyć z cellulitem?

Dziś, po przeanalizowaniu kilku blogów, przedstawiam Wam najskuteczniejsze i najprostsze i najczęściej pojawiające się ćwiczenia fizyczne stosowanena pozbycie się cellulitu z okolicy ud.

1. Truchtanie w miejscu – jest ono w tym przypadku dużo bardziej skuteczne niż bieganie w terenie – bardziej intensywne – dla polepszenia efektu można naprzemiennie podnosić kolana do góry i uderzać piętami o pośladki.

2. Skakanie na skakance – połączenie bardzo skutecznego ćwiczenia z odrobiną zabawy. Należy wykonywać  luźne podskoki naprzemiennie na prawej i lewej nodze oraz obunóż. Aby zwiększyć efekt warto przyspieszać i zwalniać tempo co 60 sekund. Na początek ćwicz nieprzerwanie minutę, z czasem postaraj się dojść do 5 min.

3. Ćwiczenie w pozycji stojącej – skrzyżuj nogi (prawą postaw przed lewą) – wykonaj skłon w dół z chwytem oburącz za kostki nogi lewej, w miarę zaawansowania przyciągaj mocno głowę do kolana. Po wykonaniu ćwiczenia zmień nogi i wykonaj ponownie ze skłonem do drugiej kostki. Ważne, by nogi były cały czas proste.

4. Ćwiczenie w pozycji leżenia na plecach lub ewentualnie w pozycji siedzącej ( dla bardziej zaawansowanych). Leżąc/siedząc  szybko wyrzucaj raz lewą raz prawą nogę w przód. Pamiętaj, aby mięśnie pozostawały w miarę możliwości luźne.  Z czasem staraj się zwiększyć zarówno tempo jak i ilość powtórzeń. Na początek wykonać 10 powtórzeń, z czasem staraj się dojść nawet do 100 powtórzeń.

5. Ćwiczenie w pozycji leżenia na plecach. Ugnij ręce w łokciach i włóż dłonie pod pośladki. Nogi ugnij w kolanach i unieś w górę, tak, aby podudzia znajdowały się równolegle do podłogi.  Zacznij ćwiczyć szybko wyrzucając obie nogi równocześnie w górę. Nie napinaj mięśni i pozostaw nogi luźne.

Ja już zaczęłam ćwiczyć, zobaczymy jaki dadzą efekt powyższe ćwiczenia. Jak na razie po dwóch dniach czuję jedynie bóle mięśni, ale to normalny efekt i powiem szczerze, że świadomość tego bólu przypomina mi o wykonanej pracy. Mam nadzieję, że wkrótce pożegnam się zarówno z tym zakwasowym bólem, jak i cellulitem :)

Wasza Adriana

 

23 września 2014 r., autor: Adriana

Cellulit – czyli koszmar każdej kobiety!

Temat cellulitu z pewnością pojawia się w życiu większości z nas, w większym czy mniejszym stopniu. Niestety większość kobiet skupia się jedynie na drogich kremach i zabiegach, podczas gdy jest wiele tańszych i trwalszych metod, by pożegnać się z cellulitem.

Zacznijmy jednak od początku, czyli dowiedzmy się kim jest i skąd się bierze nasz wróg!

Cel­lu­lit, który po­tocz­nie na­zy­wa­ny jest pomarańczową skór­ką, to wg medycyny li­po­dy­stro­wiea czyli nie­pra­wi­dło­we roz­miesz­cze­nie tkan­ki tłusz­czo­wej, które wy­stę­pu­je  razem z obrzę­ko­wo-włók­ni­sty­mi zmia­na­mi tkan­ki pod­skór­nej. Głównym i najwyraźniej widocznym ob­ja­wem cel­lu­li­tu jest nie­rów­na i po­fał­do­wa­na po­wierzch­nia skóry.  Naj­czę­ściej spotykamy się z tą dolegliwością na udach, bio­drach, ko­la­nach, po­ślad­kach oraz ra­mio­nach.

Patrząc na te miejsca cellulitu można bez problemu zauważyć  guzki i zgru­bie­nia, które cza­sa­mi przy do­ty­ku potrafią być bo­le­sne. W dzisiejszych czasach możemy go spotkać u coraz młod­szych dziew­cząt, a także nie­rzad­ko rów­nież u męż­czyzn!

Jakie są główne przyczyny cellulitu?

Nie można jednoznacznie określić najważniejszej przyczyny, na wystąpienie cellulitu składa się wiele czynników. Są to przede wszystkim:

1. Nieodpowiednia dieta, zupełnie nie­do­sto­so­wa­na do po­trzeb danego or­ga­ni­zmu.

2. Zbyt mało ruchu, choć należy podkreślić, że zdarzają się przypadki, kiedy nawet intensywne ćwiczenia nie za­po­bie­ga­ją cel­lu­li­to­wi.

3. Różnego rodzaju za­bu­rze­nia krą­że­nia krwi oraz ukła­du lim­fa­tycz­ne­go.

4. Predyspozycje ge­ne­tycz­ne (budowa ko­mór­ek tłusz­czo­wych i ilość re­cep­to­rów wią­żą­cych tłuszcz),

5. Go­spo­dar­ka hor­mo­nal­na.

6. Palenie papierosów (działanie ni­ko­ty­ny, która zwęża na­czy­nia krwio­no­śne, przez co  utrudnione jest do­star­cza­nie ko­mór­kom tlenu i ha­mowany jest pro­ces spa­la­nia tłusz­czu).

7. Spożywanie dużej ilości kawy, (kofeina ma duży wpływ na za­trzy­my­wa­nie pły­nów w tkan­kach).

Znając przyczyny wiem, co należy zmienić w naszym życiu, by pożegnać się z cellulitem.

Już wkrótce przedstawię najskuteczniejsze ćwiczenia fizyczne w walce z tym wrogiem naszej skóry.

 

7 września 2014 r., autor: Adriana

Domowe sposoby na opuchnięte nogi!

Z pewnością wiele z Was cierpi na obrzęki nóg. Przyczyny tych dolegliwości mogą być różne i gdy objawy powtarzają się z pewnością należy udać się do lekarza. Zdarzają się jednak codzienne sytuacje, które powodują takie objawy, jak np. zbyt długie siedzenie w jednej pozycji, loty samolotem. Obrzęki po podróży lub całym dniu przy biurku to znak, że w organizmie doszło do zakłócenia obiegu płynów ustrojowych , przede wszystkim krwi i limfy, oraz tzw. zatrzymywanie wody w organizmie. Wiele z nas ma z tym problem i nawet nie jest tego świadoma.

Jak temu zaradzić, albo chociaż zmniejszyć efekt tych dolegliwości? Poniżej przedstawię kilka „domowych metod” , które oczywiście nie wykluczają wizyty u lekarza!

1. Należy unikać wszelkiego rodzaju ucisku, a zwłaszcza tego wywoływanego przez skarpety czy podkolanówki. W tym celu należy wybierać produkty bezuciskowe. Dodatkowo pomocne jest także poruszanie stopami (na przykład podczas długiego siedzenia przy biurku). Najlepszy sposób to zataczanie nimi koła na zewnątrz – takie ćwiczenie pobudzi obieg płynów.

2. Gdy opuchlizna nie jest związana ze zbyt długim siedzeniem, sprawa jest poważniejsza. Należy wtedy stosować  pobudzanie krążenia już podczas porannej kąpieli. W tym celu trzeba myć nogi chłodną wodą, nigdy nie gorącą! Dla polepszenia efektu warto stosować kosmetyki z mentolem (dają one uczucie chłodu).

3. Kolejna przydatna metoda na ulgę dla nóg to moczenie stóp w chłodnej wodzie z dodatkiem soku cytryny i odrobiny soli.

4. Pamiętaj, żeby zawsze po kąpieli  masować  nogi wcierając w nie ulubiony krem. Podczas tej czynności staraj się uciskać je energicznie, by "rozmasować" opuchliznę i pobudzić krążenie limfy.

5. Jeśli to tylko możliwe trzymaj nogi do góry! Unoszenie ich powyżej poziomu serca naprawdę pomaga!  Po ciężkim dniu dla uczucia ulgi warto położyć się na łóżku i oprzeć nogi wysoko o chłodną ścianę. Pomocne jest także bardzo spanie z uniesionymi nogami. W tym celu warto zakupić specjalną poduszkę, która jest  tak wyprofilowane, że odciąża kolana mimo iż nogi pozostają uniesione przez dłuższy czas.

6. Doskonałe jest także działanie różnego rodzaju kremów, żeli i maści chłodzących do spuchniętych stóp. Z pewnością farmaceuta poleci coś odpowiedniego.

7. Stosuj zimne okłady! Domowe produkty, jakimi możemy posłużyć się w tym celu, to np. roztwór wody i octu, liście kapusty lub ziemniaki (tu należy wcześniej pokroić je w plastry i umieścić w lodówce, a potem robić z nich okłady). Bardzo skutecznie ściągają one opuchliznę. Z takimi okładami można również położyć się spać, dzięki czemu rano nogi będą wypoczęte, a obrzęki znikną.

Zdrowych smukłych nóg życzy Adriana!

 

31 sierpnia 2014 r., autor: Adriana

Rajstopy nie tylko mają ładnie wyglądać!

Choć najczęściej rajstopy i pończochy służą do ozdoby naszego ciała i ubioru, to znajdziemy wśród nich także produkty, które pomagają w przeróżnych schorzeniach skóry, bądź wręcz leczą i mają właściwości medyczne.

Zdecydowanie najczęściej słyszy się o tzw. rajstopach przeciwżylakowych. Jest to produkt w specjalnym stopniu nacisku na skórę, a co za tym idzie na naczynia krwionośne znajdujące się pod jej powierzchnią. Działanie tych rajstop ma służyć niwelowaniu uczucia ociężałych nóg i pojawianiu się na nich tzw. „pajączków”. Ucisk zmienia średnicę żył i poprawia krążenie.
Każda para rajstop ma określony stopień ucisku mierzony jednostką kPa czyli kilopaskal.

W zależności od stopnia zaawansowania dolegliwości, można zastosować rajstopy o trzech stopniach uciskania:

I – od 0.679 do 0.815 kPa,
II – od 0.951 do 1.222 kPa,
III – 1.358 – 1.63 kPa.

Uwaga! Zastosowanie nieodpowiednich rajstop może spowodować poważne skutki i pogorszyć dolegliwości, dlatego rajstopy takie powinny być bezwarunkowo przepisywane przez lekarza! Należy pamiętać także żeby dobrze dobrać rozmiar, w innym przypadku ucisk może być zbyt mocny lub zbyt słaby. Dobre rajstopy przeciwżylakowe można kupić w aptece lub sklepie ortopedycznym.

Inny rodzaj rajstop to rajstopy pielęgnacyjne – są to różne modele działające bezpośrednio na skórę poprzez zamieszczone w nich różnorakie składniki czy inne elementy.
Przykładowo mogą to być rajstopy ze specjalną podkładką masującą na stopach, bądź takie z wyciągiem z aloesu, który łagodzi podrażnienia skóry i przyspiesza regenerację, zaliczymy do nich także modele redukujące cellulit, dzięki emitowanemu promieniowaniu podczerwonemu.

Są także rajstopy, które umieją zdziałać cuda – to te modele, które wyszczuplają i modelują sylwetkę. Ich produkcja oparta jest na specjalnym zastosowaniu materiałów elastycznych, co powoduje efekt odjęcia zbędnych kilogramów w strefie biodra-brzuch-pośladki. Niektóre z nich potrafią także np.: podnieść pupę. To genialny sposób dla osób, które nie mają czasu bądź nie lubią ćwiczyć, a chcą wyglądać świetnie.

Specjalny rodzaj to także rajstopy dla przyszłej mamy, czyli tzw. ciążowe.  To świetne rozwiązanie które gwarantuje swobodę ruchu w trakcie tych mało komfortowych miesięcy, dodatkowo elastyczny materiał przytrzymuje brzuch od dołu, co zmniejsza bóle i ułatwia poruszanie zwłaszcza w ostatnich tygodniach przed rozwiązaniem.

 

13 sierpnia 2014 r., autor: Adriana

LYCRA, a LYCRA 3D – jaka różnica w teorii i praktyce?

W ostatnim czasie na rynku rajstop i produktów pochodnych pojawiły się nowe oznaczenia gwarantujące najwyższą jakość i komfort użytkowania – firmy chwalą się najnowocześniejszą technologią wprowadzoną na etapie produkcji – oznaczoną jako 3D.

Zwykła amatorka i miłośniczka rajstop mogłaby skojarzyć to jedynie z innymi wyrobami 3D, np. filmami i dla sprawdzenia jakości rajstop założyć specjalne okularki do oglądania obrazów w technologii trójwymiarowej. Jednak niestety jej oczom nie ukazałyby się niezwykłe obrazy, gdyż jak już wcześniej wspomniałam technologia ta jest zastosowana na etapie produkcji i rzeczywiście gwarantuje lepszą jakość, ale bez efektów specjalnych.

Zacznijmy od samej lycry – co zmieniło wprowadzenie tego materiału do produkcji rajstop?

1. Rajstopy  z włóknem LYCRA dużo lepiej przylegają do nóg dzięki czemu gwarantują swobodę ruchu.

2. Rajstopy te są trwalsze, związane jest to z ich gładkością ścisłym przyleganiem  do ciała  - sprawia to, iż są mniej podatne na przypadkowe zaciągnięcia, a co za tym idzie dużo trudniej je zniszczyć i dłużej można ich używać.

3. Dzięki włóknom LYCRA rajstopy nie marszczą się i zachowują swój kształt i nie wypychają się.

4. Zastosowanie włókna LYCRA umożliwiło wprowadzenie na etapie produkcji nowych surowców, które dotychczas niebyły  wykorzystywane. Dzięki temu mamy rajstopy różnej grubości oraz w odmiennych wzorach.

A co zmieniła LYCRA 3D?

Technologia LYCRA 3D to najnowsze osiągnięcie w produkcji rajstop. W odróżnieniu od wcześniejszych metod (tam włókno wprowadzane było rzadziej) w tej metodzie włókno LYCRA wprowadzane jest w każde oczko w każdym rządku dzianiny. Sprawia to, że rajstopy idealnie przylegają do ciała na całej długości. Jednolita konstrukcja gwarantuje gładki i równomierny wygląd nóg. Produkty te są także dużo trwalsze i zdecydowanie bardziej miękkie w dotyku i przyjemniej się je nosi. Dzięki takiemu zastosowaniu i zagęszczeniu włókien LYCRY ich elastyczność jest taka sama zarówno w szerokości, jak i na długości, zapewnia to  najwyższy komfort, gdyż produkt dostosowuje się do każdego typu sylwetki.

I na koniec ciekawostka na temat LYCRY: Jako włókno, LYCRA może być siedmiokrotnie rozciągnięta i będzie zawsze powracała do swojego pierwotnego kształtu!

 

27 lipca 2014 r., autor: Adriana

Rajstopy retro, czyli jak to się kiedyś robiło?

Moja niedawna wizyta w Fabryce Rajstop ADRIAN zaowocowała bardzo ciekawym zdjęciem. Tuż przy wejściu do biur firmy stoi bowiem taka oto maszyna...

To właśnie na takich maszynach kiedyś produkowało się pończochy i rajstopy. A jak wygląda to dzisiaj? ADRIAN ma najnowocześniejszy park maszynowy w Polsce, a jak wyglądają maszyny możecie zobaczyć na jednym ze zdjęć prezentowanych na stronie ADRIANA. Troszkę się zmieniło... :)

 

12 lipca 2014 r., autor: Adriana

Rajstopy dla mężczyzn – nowy trend mody czy wybujała fantazja społeczeństwa XXI wieku?

Faceci w rajtuzach kiedyś brzmieli dumnie, dziś raczej wzbudzają kontrowersje niż podziw. Co zmieniło się przez te kilka wieków, że produkt pierwotnie wyprodukowany dla mężczyzn, dziś uznawany jest przez większość jako domena kobiet?

To ciekawa historia, dla której zapewne można znaleźć wiele wytłumaczeń. Najbardziej prawdopodobne wydaje się jednak to dotyczące przeznaczenia. Kiedyś bowiem rajstopy pełniły głównie funkcje ochronne, dziś są ważnym elementem garderoby, który coraz częściej nie tyle ma zostać niezauważony, co stanowi istotny element ozdobny ubioru. Dodatkowo, w przypadku kobiet, niecodziennie wzory stały się istotnym składnikiem seksualności. W dzisiejszych czasach rajstopy już nie tylko zdobią, ale właściwie przykuwają oko na tyle, że ciężko je potem większości mężczyzn oderwać. Taki obraz rajstop XXI wieku zdecydowanie przypisał je półce produktów damskich, zabierając  je z garderoby mężczyzn. To kobieta bowiem, ma emanować seksapilem, stawać się lekko odsłoniętą, ale nieodkrytą postacią, którą pragnie poznać mężczyzna. I temu służą właśnie rajstopy, pokazują zaledwie kawałek, pozostawiając w tajemnicy sedno piękna damskiego ciała.

Mężczyźni choć w dużym stopniu stracili popularny niegdyś kawałek swojej garderoby, chyba nie zamierzają z tego powodu płakać, bo w gruncie rzeczy chyba więcej zyskali, niż im zabrano. Piękny widok odzianej w rajstopy kobiety z pewnością zastąpi im wspomnienia o wygodnej garderobie ochronnej. Są jednak i tacy, którym i tak mało i pragną przywrócić rajstopy do męskiej szafy. Bo czemu nie? Nikt nie mówi przecież o koronkowych pończochach, które zdecydowanie nadają się jedynie na kobiece nogi, ale… funkcjonalne, wygodne i modne rajstopy na męskich nogach wyglądają naprawdę dobrze. Odpowiednie dobranie wzorów i kolorów, do reszty garderoby może stworzyć niepowtarzalną kreację, która nie tyle pozwoli się wyróżnić, ale pokazać, jak dobrze i swobodnie można się czuć w takiej odsłonie we własnej skórze. Jeśli tylko mężczyzna czuje się dobrze i naturalnie w rajstopach, jeśli to pozwala mu lepiej funkcjonować, to powinien skorzystać z coraz szerszej gamy tych produktów pojawiających się na naszym rynku. Ta sama nazwa, inny odbiorca, inne przeznaczenie ale i to samo zadowolenie. Skoro mamy modele samochodów dla kobiet, dlaczego nie ma być rajstop dla mężczyzn?  Odpowiedni kolor i wzór, a produkt zupełnie zmienia funkcje.

Drodzy Panowie, wracając do pytania z tytułu, powiem więcej: to ani trend mody, ani wybujała fantazja. To produkt dla tych, którzy czują się w nim dobrze i wygodnie i jeśli któryś z Was po prostu lubi rajstopy to niech je nosi i kropka!

ADRIAN wspiera i popiera i będzie Wam dawać taką możliwość!

 

21 czerwca 2014 r., autor: Adriana

Atrakcyjne nogi w kabaretkach? Możliwe!

Zawsze zastanawiałam się jak to jest, że inne kobiece nogi wyglądają tak pięknie w kabaretkach, a moje po prostu… ładnie? I przyglądałam się tym wszystkim kobietom, jednym mniej, innym bardziej zgrabnym i moja ciekawość nie usypiała! Aż odkryłam! Genialny sposób na atrakcyjne nogi w kabaretkach!

Proste, a jakie praktyczne! Zanim założymy rajstopy ażurowe, zakładamy najcieńsze rajstopki, jakie mamy i dopiero na nie ubieramy wybrane kabaretki! Ponieważ obie pary są niezwykle cienkie nie odczujemy dyskomfortu noszenia dwóch par, a nasze nogi będą wyglądały niezwykle atrakcyjnie. Zapobiegniemy wcinaniu się produktu w skórę i obrzękom. Ja jestem zachwycona tą metodą i myślę, ze i Wy będziecie!

Love, Adriana

 

13 czerwca 2014 r., autor: Adriana

Szew na pończochach – genialny pomysł czy powrót do historii?

W większości kolekcji pończoch znanych firm tekstylnych znajdujemy wiele modeli, z zaznaczonym charakterystycznym szwem z tyłu. Postanowiłam nieco poszperać w historii i dowiedzieć się, skąd wziął się ten pomysł. Udało mi się znaleźć odpowiedź na to pytanie!

Przełomowym momentem w historii pończoch był 15 maja 1940, zwanym od tej pory „Nylon Day” (Dzień Nylonu).  Wtedy to właśnie sprzedano pierwsze pary pończoch, a nie było tego mało, bo 72 tys. par!  Pierwszy rok zaowocował natomiast produkcją  aż 64 milionów par, które rozeszły się jak ciepłe bułeczki. Każda kobieta chciała mieć choć jedną parę nylonowych połyskujących, a przede wszystkim tańszych i bardziej trwałych, niż te zrobione z jedwabiu pończoch. Pierwszy model nosił nazwę „ Fully Fashioned” i zawierał charakterystyczny szew z tyłu.

Skąd wziął się ten tajemniczy szew biegnący od pięty do manszety (tak nazywa się górna, wzmocniona część pończochy, często ozdabiana, np. koronką)?
We wczesnych latach 40. Nie było jeszcze maszyn, które umiały wyprodukować pończochy w całości, dlatego zszywano je ręcznie. Stąd pończochy FF zawsze mają ów szew.
Rewolucja w tej kwestii nastąpiła dopiero w  1954, gdy wynaleziono krosna rotacyjne.

Dziś często w modzie wraca się do historii. Mimo obecnie stosunkowo wysokiej ceny pończoch FF, mają one wiele miłośniczek, a zarówno szew, jak i wzmocnienie na pięcie, nieśmiertelnie są inspiracją dla projektantów – w sklepach można często spotkać pończochy, które w różny sposób wzorują się na wyglądzie legendarnych pończoch Fully Fashioned.

 

29 maja 2014 r., autor: Adriana

O co chodzi z tymi DEN-ami?

Postanowiłam rozwikłać kolejna zagadkę? Co oznacza skrót DEN i jak się do niego odnosić?

Tak więc jest to oznaczenie wprowadzone przez firmy włoskie, podające stosunek objętości do masy włókna, a dokładniej oznaczenia "den" i "dtex" odnoszą się do wagi przędzy w gramach przy standardowej długości, która dla den wynosi 9000 metrów, a dla dtex 10000 metrów!

Jak to czytać? 1 DENier = 1g przędzy przy 9000 metrach długości!  Tak więc w praktyce,  im niższa liczba DEN tym włókno jest cieńsze i delikatniejsze. Grubość decyduje także o przeznaczeniu wyrobu. Oto krótka charakterystyka różnych grubości rajstop z domieszką Lycry (Elastynu). Troszkę inaczej przedstawia się to w przypadku pończoch nylonowych, wtedy przeźroczystość wyrobu jest zdecydowanie lepsza. Dla uproszczenie można przyjąć, że wyroby nylonowe o grubości 15 DEN są w pełni porównywalne (a nawet przewyższają) wyroby 5 i 8 DEN z domieszką Lycry.

Rajstopy 5 i 8 DEN
To ekstremalnie cienkie włókno – wyglądają niczym mgiełka na nogach. Technologia produkcji jest niezwykle skomplikowana, w ostatnich latach stała się jednak bardzo popularna. Co istotne takie rajstopy i pończochy są właściwie niewidoczne na nogach i nadają się na nawet najbardziej upalne dni. Ze względu na dużą przeźroczystość uzyskujemy niezwykły, przyciągający wzrok efekt optyczny. Niestety są i minusy - to jednak wyroby bardzo podatne na uszkodzenia.

Rajstopy 10 i 12 DEN
Są one także prawie całkowicie przeźroczyste, ale co ważne nieco bardziej trwałe. Ich produkcja została już opanowana przez polskich producentów.

Rajstopy 15, 17 i 20 DEN
To najpopularniejsza grubość rajstop. Niejednokrotnie niestety bardzo różnią się jakością wykonania. Różnice powoduje wielkość domieszek (zazwyczaj są to włókna Lycra), a także jakość maszyn i środków barwiących. Najprostszym sposobem sprawdzenia jakości materiału jest percepcja. Rajstopy powinny być jedwabiste w dotyku i absolutnie nie powinny mieć żadnych uszkodzeń mechanicznych! Są to zazwyczaj wyroby lekko półprzeźroczyste – są doskonałe do ukrywania drobnych niedoskonałości w wyglądzie nóg.

Rajstopy 25 i 30 DEN
Są praktycznie półprzezroczyste i co warto zaznaczyć dość trudne w produkcji. Doskonałe na nieco chłodniejsze dni. Mają praktycznie wszystkie cechy 20, ale są znacznie trwalsze na uszkodzenia. Produkuje się również pończochy tej grubości. Jest to bardzo efektowny i praktyczny towar, niestety w Polsce bardzo trudno dostępny.

Rajstopy 40 DEN
Są lekko kryjące, ale wciąż jeszcze przeźroczyste. Odpowiednie wyroby na jesień i lekką zimę. Uwaga! Rajstopy 40 DEN są przeźroczyste! Gdy wykonanie sugeruje inaczej oznacza to złą jakość wyrobu. Gdy będą prawidłowo wykonane zapewnią komfort ciepła i znakomicie zaprezentują się na nodze. Również produkuje się pończochy tej grubości.

Rajstopy 50 i więcej DEN
Są one mocno kryjące – z przeznaczeniem głównie zimowym. Bardzo ciepłe, ale również mniej efektowne. Dobrą jakość gwarantuje jednolity wygląd i poczucie aksamitu w dotyku.

Pozdrawiam Was Dziewczynki :)

Adriana

 

18 maja 2014 r., autor: Adriana

Rajstopy też trzeba umieć ubrać!

Większość ludzi traktuje rajstopy jako konieczny dodatek do garderoby, by nie posiadać zbyt wielu otarć i odcisków, po dniu bądź wieczorze spędzonym w szpilkach. Nie doceniamy ich wartości, nie zwracamy uwagi na to, czy odpowiednio dobieramy je do naszego stroju.

Ile razy zdarzyło się Wam zobaczyć kobietę w rajstopach, bądź podkolanówkach i sandałach? Ciemne rajstopy do jasnych butów to też nierzadki widok? A może bose stopy na spotkaniu biznesowym?

Podpytałam kilku ekspertów i stworzyłam mały biznesowy dress code dla rajstop. Może okazać się bardzo przydatny!
1. W pracy najlepiej sprawdzają się cienkie, półprzezroczyste rajstopy, zwłaszcza latem!
2. Czarne, przezroczyste rajstopy nadają się jedynie na wieczorne spotkania, w ciągu dnia niemile widziane, zwłaszcza w pracy!
3. Unikajcie także modeli czarnych kryjących. Dopuszczalne są jedynie zimą i koniecznie do czarnego obuwia!
4. Rajstopy z nadrukami lub wzorami raczej zarezerwujcie na prywatne spotkania. W pracy mogą rozdrażnić szefa. Czasem, w luźniejszy dzień można sobie pozwolić na delikatny wzorek, który nie będzie za bardzo rzucał się w oczy.
5. Totalny zakaz dla kabaretek w pracy!
6. Nie polecam także połączenia czarnych butów i jaśniejszych niż ciało rajstop.
7. Z czarnymi pantoflami najlepiej komponują się antracytowe rajstopy, a na wieczór czarne.
8. Kolor rajstop powinien być jak najbardziej zbliżony do koloru obuwia, a także okazji, pory roku oraz reszty stroju.
9. Stopa kobiety powinna być przez cały rok okryta, w związku z tym nie należy chodzić do pracy bez rajstop!
10. Na oficjalne spotkania, należy zakładać obuwie z zasłoniętym czubkiem. Latem można sobie pozwolić na buty bez pięty, wtedy koniecznie stosujemy rajstopy bezszwowe i bezpiętowe!
11. Choć nie zalecam, ale gdy jednak zdecydujecie się założyć w największe upały buty z odkrytymi palcami, koniecznie dobierzcie do tego rajstopy z niewidocznym szwem!
12. Połączenie rajstop z sandałami, klapkami czy trampkami jest niedopuszczalne!
13. Z wzorami i kolorami rajstop zalecam eksperymentować jedynie podczas wyjść nieformalnych. Pamiętajcie, by skoordynować kolorystykę rajstop z innymi elementami garderoby np. z bluzką, sweterkiem, spódnicą.
14. Gdy mamy w planach wysmuklenie sylwetki, polecam rajstopy w kolorze obuwia. W przeciwnym wypadku możemy sylwetkę skrócić, a więc i poszerzyć.
15. Jeżeli decydujemy się na wzory pionowe np. bardzo cienką linię a’la szew, pamiętajmy o tym, by ów wzór układał się równo wzdłuż nogi i symetrycznie na obu kończynach.
16. Prosta zasada: im grubszy materiał spódnicy, tym grubsze i bardziej kryjące rajstopy możemy założyć!
17. Rajstopy czy pończochy są częścią garderoby więc dobieramy je do całości. Jeżeli decydujemy się na wzorzyste i do tego jeszcze kolorowe rajstopy, wówczas reszta stroju powinna być prosta i skromna.

Teraz może będzie łatwiej :)

Wasza Adriana

 

1 maja 2014 r., autor: Adriana

Nie wystarczy wiedzieć! Trzeba działać!

Najnowsza kampania billboardowa ADRIANA z pewnością nie należała to niezauważanych, ciężko bowiem przejść obok problemu, który dotyka coraz więcej z nas.

Niektórzy od razu pokochali akcję, inni mieli wiele wątpliwości co do jej celu i intencji. I choć padało sporo głosów przeciwnych tak uderzającemu i mocnemu przekazowi, jedno jest pewne! Kilkaset plakatów rozwieszonych w całej Polsce spełniło swój cel nadrzędny. I może wielu z Was pomyśli teraz, że napiszę o genialnym wzroście sprzedaży rajstop... Nic bardziej mylnego! Po raz kolejny udało nam się zrobić coś więcej! W czasach znieczulicy i pogoni dnia codziennego udało nam się dotrzeć w miejsce najważniejsze – do świadomości potocznie zwanej nieświadomością polskich kobiet. Bo to wcale nie jest tak, że nie wiemy czym jest rak, że nie wiemy, że powinnyśmy się regularnie badać, że wczesne wykrycie choroby znacząco zwiększa szanse na wyleczenie... my to wszystko wiemy! Ale niestety ta wiedza to za mało! Potrzebny jest mocny bodziec, ukłucie, strzał w emocje, pobudzenie sfery mózgu, która potrafi bezpiecznie zimować nawet latem – aż do momentu, gdy coś się wydarzy – tylko niestety to „coś” wydarza się w wielu przypadkach już za późno...
 
Przyznaję bez bicia, że ja również zapominam, choć wiem, iż powinnam badać się regularnie, ale ciągle albo nie ma czasu, albo nie ma okazji, albo do wypłaty daleko... W zeszłym miesiącu było jednak inaczej, stojąc w codziennym korku wpatrywałam się w uśmiech Beaty Nowackiej (bohaterki plakatu) i postanowiłam żyć z dokładnie takim samym uśmiechem – w świadomości bycia zdrową, a nie nieświadomości bycia chorą! Wyjęłam telefon, złamałam przepisy ruchu drogowego i zadzwoniłam od razu!  Następnego dnia w kilkanaście minut przeszłam badania – pełne wyniki odebrałam tuż przed majówką... Pewnie, że się bałam! Otworzyłam, uśmiechnęłam się i już tego uśmiechu z siebie nie zdejmuję! Tylko w ten sposób mam możliwość wygrać z największymi przeciwnościami losu!
 
Przywiesiłam wyniki badań na lodówce i dopisałam czerwonym markerem: powtórzyć jeszcze w tym roku!
 
Pozdrawiam Was, miłej majówki
Świadoma Adriana

 

8 kwietnia 2014 r., autor: Adriana

Rak. To się wyleczy!

Jeszcze kilka lat temu diagnoza: rak równała się z wyrokiem i to niestety jednoznacznym, czyli oznaczającym kilka do kilkunastu ostatnich miesięcy życia. Strach przed takim wyrokiem sprawiał, że ludzie woleli żyć w niewiedzy i odchodzić nagle, niż żyć trochę dłużej i wiedzieć, że wyrok nadchodzi...

W końcu ktoś odważny postanowił powiedzieć na głos, że pojęcie jednoznacznego wyroku w przypadku raka jest błędne! Że diagnoza to nie wyrok, a wczesna diagnoza to wręcz lekarstwo. Była kiedyś taka gra komputerowa „Mario Bros”. Tam niewielki ludzik w miarę pokonywania trasy rósł w siłę, napotykał grzybka i stawał się dwukrotnie większy, mógł walczyć z ogromnymi przeciwnikami. Na końcu każdego etapu napotykał na smoka i często po jednym jego uderzeniu tracił rozmiary, ale dalej walczył, dalej mógł mu uciec, a potem go pokonać, po czym zjadać kolejne grzybki, by rosnąć w siłę. I tak trochę jest z rakiem – to nie jest mur nie do pokonania, ale przeciwnik, którego możemy pokonać, a później, dzięki takiej wygranej, wejść na kolejny poziom i biec dalej! Rak to nie wyrok, to wyzwanie. I jak z każdym wyzwaniem bywa, nie zawsze się udaje, ale zawsze może się udać! Nie ma złotej rady na to jak go pokonać, ale pewne jest, że bez wiary pokonać go się nie da!

Kampania „Rak. To się leczy” to kolejny krok naprzód w budowaniu świadomości społeczeństwa, budzenie odwagi i wiary do walki z pozornie śmiertelnym wyrokiem. To już nie tyle budzenie wiary w cuda, ale pokazanie, że nie trzeba cudu, a wiary, siły i walki. Jednak mam nadzieję, że to tylko kolejny krok, nie ostatni. A następna kampania będzie brzmiała „Rak. To się wyleczy!”.
 

27 marca 2014 r., autor: Adriana

Przepis na rajstopy - część pierwsza (składniki)

Pierwsze rajstopy tworzone były z jedwabiu. Ze względu na fakt, iż jest to drogie i trudno dostępne włókno, dość szybko zaczęły się poszukiwania nowych składników. Najpierw pojawił się nylon, dokładnie 28 lutego 1935 roku.

Genialnym wynalazcą był Wallace Carothers, pracownik E.I. du Pont de Nemours and Company z amerykańskiego Wilmington. Przez kilka lat nylon był ukrywany przez wynalazcę i dopiero w 1938 roku podano do publicznej wiadomości wiadomość o jego wynalezieniu. Dwa lata po tym fakcie na rynku pojawiły się pierwsze wynonane z niego produkty, a były to – uwaga - szczoteczki do zębów z włosiem nylonowym oraz nylonowe pończochy. Obecnie włókna nylonowe są używane na dużo szerszą skalę, a nylon, jako tworzywo sztuczne, jest używany w wielu gałęziach przemysłu.

Następcą, a bardziej może pomocnikiem nylonu, jest spandex – popularnie zwany lycrą bądź elestanem. Jest toelastyczne włókno syntetyczne wynalezione w 1958 r. przez Josepha Shiversa w laboratoriach firmy DuPont. To właśnie przez nią to włókno jest produkowane i rozprowadzane. Włókna spandexu odznaczają się niesamowitym wydłużeniem przy zerwaniu, a wynosi ono od pięciuset aż do tysiąca procent! Na właściwości produktu bardzo duży wpływ ma sposób wytwarzania włókien z gotowego polimeru, a następnie sposób ich splatania w gotową nić.

Ze spandexu produkuje się różne tkaniny i dzianiny, które w różnych częściach świata mają różne nazwy handlowe. Trzeba jednak pamiętać, że są one zastrzegane przez producentów w porozumieniu z firmą DuPont. W Polsce najczęściej spotykana jest lycra. Inne nazwy to elaspan, dorlastan, linel i wiele, wiele innych. Tkaniny zazwyczaj nie produkuje się z samego spandeksu, lecz splata się go z innymi włóknami, np. z nylonem lub wełną.

Co jeszcze możemy znaleźć w rajstopkach? Bardzo często odnajdziemy w nich włókna poliestrowe.  Od włókien poliamidowych różni je to, że bardzo dobrze utrzymują kształt, a przy tym są wytrzymałe i lekko elastyczne. Włókna poliestrowe stosuje się jako domieszkę materiałów naturalnych.

W rajstopowej mieszance można napotkać także:

mikrofibrę – mieszanka włókien poliamidowych i poliestrowych. Jest puszysta, gęsta, bardzo wytrzymała, odporna na zaciągnięcia, a jednocześnine lekka i miękka. Wykorzystuje się ją przede wszystkim do produkcji rajstop kryjących.

wełnę – znaną wszystkim. To ciepły i – co istotne – naturalny materiał.  Dodawana jest przede wszystkim do grubszych, zimowych rajstop. Wełna jest miła w dotyku, nie gnie się, nie wyciąga, dobrze trzyma temperaturę. Jest materiałem podstawowym, do którego często dodaje się domieszki, np. poliestrowe.

akryl – zamiennik wełny, włókno polimerowe. Akryl jest ciepły, miękki w dotyku i puszysty.  Dodawany jest głównie do grubszych rajstop. Spełnia tą samą funkcję co wełna - ociepla.

bawełnę – włókno naturalne, o pochodzeniu roślinnym. Pozwala ona przede wszystkim skórze oddychać, jest miła w dotyku, dobrze trzyma temperaturę. Jej jakość zależy od wielu czynników, chociaż przy produkcji rajstop stosuje się przeważnie bawełnę dobrej jakości, np. egipską.

Dziś było nieco naukowo, a nawet encyklopedycznie, ale w końcu, jak chcemy COŚ zrobić, to musimy wiedzieć z czego to COŚ ma się składać. Jak widać, rajstopy nie do końca są sztucznym wytworem, a jest w nich wiele naturalnych składników. Wszystko po to, by nasze nogi mogły czuć się w nich doskonale!

A już niebawem z naszego bloga dowiecie się dokładnie jak te składniki mieszać, by osiągnąć ostateczny sukces! Taki, jak ADRIAN Fabryka Rajstop!

 

21 marca 2014 r., autor: Adriana

Nogavice i hula-hopki!

Polska nazwa „rajstopy” wydaje sie oczywista i jasna, a zgodnie z ich przeznaczeniem oznacza raj dla stóp! I w rzeczywistości dokładnie takie jest ich zadanie, które świetnie spełniają. Dzięki nim nie tylko nasze stopy, ale i całe nogi wyglądają niezwykle atrakcyjnie. Ba, możemy przykryć ich niedoskonałości i uwydatnić kształty. W gorące dni chronimy delikatne miejsca przed odciskami, które powodują mniej lub bardziej nowe buty.

Troszkę inaczej jest z pochodzeniem słowa „rajtuzy”, bo najprawdopodobniej pochodzi ono od niemieckiego słowa „Reithosen”, które oznacza „spodnie do jazdy konnej”. A jak to wygląda w innych językach?

Po angielsku rajstopy to „tights”, a oznacza to nic innego jak wąskie, obcisłe i ciasne – czyli dokładnie takie jakie są rajstopy! W Czechach powiemy puncochace, w języku słoweńskim nogavice, rosyjskim kołgotki, chorwackim hula-hopke, hiszpańskim medias, węgierskimharisnyanadrág, litewskim triko, holenderskim panty, niemieckim strumpfhose, ukraińskim kolhotky, włoskim collant, a baskijskim – galtzerdiak.

Dzięki tej małej lekcji języków obcych, teraz swobodnie będziecie mogli zakupić rajstopki na całym świecie. Gdyby jednak jakaś nazwa akurat uciekła Wam z głowy, to zawsze pozostaje uniwersalny język migowy, którym można porozumieć się na całym świecie!

 

13 marca 2014 r., autor: Adriana

Oczko nie zawsze oznacza wygraną...

Niektóre kobiety wolą te cienkie, praktycznie niewidoczne, inne wręcz przeciwnie dzięki nim chcą się wyróżnić, jeszcze inne traktują je, jak ocieplacze na zimowe dni... Bez względu na to, jaki jest cel główny ich noszenia, wszystkie przypadki łączy pewna przypadłość! Słynna na całym świecie zdolność rajstop do puszczania oczek!

Nie ma tu znaczenia cena, producent czy materiał, bo gdy człowiek ma pecha, to dziura się zrobi i to jeszcze najczęściej w najmniej odpowiednim momencie, bo przecież chyba każdy przyzna, że przypadki najczęstsze tej przypadłości to: dopinanie ekspresu od kozaka tuż przed wyjściem, przytulaniec na do widzenia z psem lub kotem, kochane dziecko , które bardzo zapragnęło się bardzo czule pożegnać, wsiadanie do samochodu bądź wsuwanie krzesła przy zasiadaniu do stołu. Nie ma na tym świecie kobiety, ktorej taki „fart” by się w życiu nie przytrafił. Choćby chciała bardzo, dbała, chuchała, to dziura – jak ma być – to będzie! I gdyby tylko na tej dziurze się kończyło... Ją przecież można zakryć, przykryć, chodzić bokiem albo odwracać uwagę, ale przecież to dopiero początek! Zaraz za nią pojawia się niekończące się słynne „oczko”, które – gdyby mogło – wyleciałoby w kosmos.

I jak tu żyć! Zwłaszcza kiedy moment ważny albo rajstopy ukochane?

Jak zwykle gdy mamy jakąś dolegliwość, to można znaleźć leczenie doraźne, jak i zastosować profilaktykę. To pierwsze, jak sama nazwa mówi, służy jedynie do załagodzenia sytuacji i zazwyczaj w tym przypadku  stosowany jest bezbarwny lakier do paznokci, który może dziury nie załata, ale powstrzyma niszczycielskie działanie „oczka”. Niemniej pełnej funkcjonalności, a przede wszystkim oryginalnego wyglądu rajstop, w ten sposób nie odzyskamy. Więc może lepiej zapobiegac niż leczyć?

Zdecydowanie tak, choć i tu – jak przy każdej profilaktyce – nie ma stuprocentowej pewności. Sposoby są dwa najważniejsze. Pierwszy znany od dawnych czasów, jednakże mający skutki uboczne w postaci przykrego zapachu – czyli kąpiel rajstop w  wodzie z octem. Metoda dość skuteczna, aczkolwiek przydatna raczej na wojnie, niż przed romantyczną kolacją, no chyba, że ma to być kolacja ostatnia.

Jest jeszcze druga metoda – bezzapachowa. Fundujemy rajstopom 24 godzinną krioterapię (najlepiej w woreczku foliowym) w naszym zamrażalniku i gotowe! Metoda czasochłonna, ale bez efektów ubocznych i co najwazniejsze praktycznie bezpłatna. Czy działa? Chyba nikt nie napisał jeszcze na ten temat pracy magisterskiej, ale na pewno wiele kobiet było zadowolonych i uniknęło dziur. Czy to był efekt reakcji chemiczno-fizycznych, plecebo czy po prostu fart? Nieważne! Jeśli ma poprawić samopoczucie i pewność siebie, to należy mrozić! W końcu każda bajka ma zawsze w sobie mnóstwo prawdy...

 

6 marca 2014 r., autor: Adriana

Rajstopy – historia o tym jak kobiece nogi pokonały tradycje

W dzisiejszych czasach rajstopy są symbolem kobiecości, podkreślają subtelność i elegancję damskich nóg. Tymczasem wszystko zaczęło się od Panów! Mężczyźni byli nie tylko pomysłodawcami rajstop, ale przede wszystkim ich pierwszymi użytkownikami! Pierwsze ślady „facetów w rajtuzach” odnaleziono już w XI wieku! Przez następne osiem stuleci Panowie nie dali wyrwać sobie tej przyjemności. Dopiero w XIX wieku pozwolili dopuścić do tego przywileju kobiety.

W dzisiejszych czasach nikt nie zaprzeczy faktowi, że rajstopy są niemal tak silnym symbolem seksu jak damska bielizna – jednak tylko te ściągane z damskich nóg. Gdzie zaginęła tradycja tak usilnie pielęgnowana przez stulecia? Patrząc na to z perspektywy czasu, kobiety skrzętnie przejmują zwyczaje po płci przeciwnej: najpierw rajstopy, potem spodnie, marynarki, krawaty... Niesamowity paradoks popularyzacji pokolenia „gender” w czasach tęsknoty za subtelnością i naturalnością kobiety.

Dziś mężczyzna w rajstopach nie jest codziennym widokiem, wręcz przeciwnie, przez wielu uznawany jest za zjawisko i mniej lub bardziej subtelnie wskazywany palcem na ulicy. Kto więc ustalił zasady, że dobrze wracać do starodawnej szarmancji, ale do rajstop już nie bardzo? Dlaczego w XXI wieku opinia publiczna pozbawia męskości „facetów w rajtuzach”, podczas gdy to jeden z najbardziej męskich historycznych obyczajów. A może to właśnie w obronie kobiecości? Może świat boi się, że gdyby Panowie wrócili do rajstop, Panie wróciłyby do długich spódnic. Panowie po prostu poświęcają swoją tradycję dla przyjemności oglądania kobiecych nóg w pełnej okazałości. Poświęcenie to słuszne, bo obie strony są szczęśliwe – Panowie podziwiają, a Panie podziw wzbudzają! Historia po raz kolejny udowadnia, że czasem wojna nie jest w stanie dokonać tylu zmian, co kobieta!

Adriana